Radni PLUSa w Radzie Powiatu

DOŁĄCZ DO NAS

 
 


 

Dane organizacji:
Bełchatowskie Stowarzyszenie
Samorządowe PLUS
KRS 0000216169
REGON 592297530
NIP 769 204 33 99
Nr konta:
68 1440 1257 0000 0000 0347 3082
97-400 Bełchatów
skr. pocztowa 35
 

Dlaczego warto studiować humanistykę?

Dr hab. JACEK BONAREK: Humanista wbrew obiegowym opiniom oraz prześmiewczym memom nie jest nieudacznikiem, ale osobą wykształconą, oczytaną i co najważniejsze potrafiącą przystosowywać się do zmieniających okoliczności. Nie przerażają go więc wymagania współczesnego rynku pracy. Kierunki humanistyczne są to bowiem kierunki związane z działalnością i życiem człowieka. W piotrkowskiej Filii UJK należą do nich filologia polska, historia, filologia angielska (powiązać z szeroką pojętą humanistyką ze względu na ich interdyscyplinarny charakter można również stosunki międzynarodowe). Dobrze wykształcony humanista będzie niezbędnym elementem każdego projektu składanego w ramach europejskiego programu „Horyzont 2020” o budżecie ponad 77 miliardów euro.
 
Należy też dodać, że – co potwierdzają dane Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Głównego Urzędu Statystycznego – wielu absolwentów-humanistów dzięki własnym predyspozycjom i wiedzy zdobytej podczas trwania studiów bez problemu radzi sobie w zawodowym życiu.
 
Humanistyka w piotrkowskiej Filii stara się wychodzić na przeciw wyzwaniom współczesnego świata, a zwłaszcza wymogom rynku pracy. Priorytetem jest łączenie tradycji z nowoczesnością. Nadal można studiować specjalności dające uprawnienia do wykonywania zawodu nauczyciela (historia, filologia polska, filologia angielska), dziennikarza (filologia polska, stosunki międzynarodowe), czy archiwisty (historia). Jednak i w tym zakresie wprowadzono pewne innowacje umożliwiające nauczania drugiego przedmiotu (wiedza o kulturze, wiedza o społeczeństwie, logopedia) oraz umożliwiające pracę w kuratorium oświaty, czy innym ośrodku zajmującym się dokształcaniem nauczycieli.
 
Najistotniejsze dla działań władz i społeczności Wydziału Filologiczno-Historycznego to wkomponowanie kierunków humanistycznych w coraz bardziej cyfryzowane oraz globalne realia XXI wieku. Dlatego też absolwent edytorstwa (filologia polska) posiądzie nie tylko podstawy teoretyczne: znajomość prawa autorskiego, historię edytorstwa i tekstologię, ale też zdobędzie praktyczną umiejętność edycji tekstu, składu komputerowego oraz organizacji pracy wydawniczej i marketingu książki klasycznej i e-książki. Z kolei realizowana w ramach kierunku historia humanistyka cyfrowa ukaże zastosowanie multimediów w praktyce akademickiej, modelowanie i wizualizację danych, digitalizację archiwów, zarządzanie informacją i projektami, a przede wszystkim uwypukli nowe możliwości, jakie współczesnej humanistyce oferują technologie cyfrowe. Charakterystyczne dla tej specjalności będzie łączenie tradycyjnych dziedzin humanistycznych z narzędziami dostarczanymi przez technologie komputerowe w postaci eksploracji danych, wyszukiwania informacji, wizualizacji pojęć, analiz statystycznych i ich interpretacji, a także digitalizacja publikacji, informacji prasowej i prac naukowych. Zdobyta wiedza w ramach specjalności e-samorząd pozwoli sprawować stanowiska administracyjne związane z obsługą pracy kancelaryjnej, archiwizacją dokumentacji, pozyskiwaniem środków unijnych oraz stanowiska odpowiedzialne za kwestie obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego. Wiedza i umiejętności zdobyte w trakcie specjalności pozwolą zabezpieczać, gromadzić i archiwizować dokumentację w postaci tradycyjnej i elektronicznej oraz dadzą znajomość obsługi programów w ramach interfejsu e-urzędu.
 
Istotnym elementem kształcenia w piotrkowskiej Filii jest także kierunek filologia angielska. Język angielski, którego znajomość u absolwenta jest pożądana przez pracodawców, stał się oficjalnym językiem biznesu. Bardzo cenna będzie więc umiejętność posługiwania się językiem biznesowym czy specjalistycznym. Absolwent filologii angielskiej z elementami translatoryki i języka biznesu może podjąć pracę zawodową w charakterze tłumacza w przedstawicielstwach firm, czy też w redakcjach wydawnictw oraz jednostkach administracji publicznej zorientowanych na współpracę międzynarodową i krzewienie kultury. Podobnie na sferę globalną nakierowane są specjalności realizowane w ramach kierunku stosunki międzynarodowe.
 
Dlaczego więc warto studiować humanistykę? Odpowiedź jest prosta. Bowiem wbrew pozorom to dobra inwestycja w przyszłość. Starożytni, lubiący ujmować rzeczywistość w krótkie sentencje, mieli zwyczaj mawiać: Errare humanum est (mylić się jest rzeczą ludzką), lecz dodawali natychmiast, że jedynie głupiec trwa w błędzie (nullius nisi insipientis in errore perseverare). Humanista jako człowiek wszechstronnie wykształcony z pewnością w błędzie trwał nie będzie.
 

Partnerstwo z Ukrainą

Marek Chrzanowksi: Bełchatów wzbogacił się o kolejne miasta partnerskie – wśród nich Jużnoukraińsk i Nowograd Wołyński. To dwa ukraińskie miasta, które chcą czerpać z naszych doświadczeń – a my powinniśmy, zwłaszcza w obliczu bieżących wydarzeń społeczno – politycznych, dostrzegać rolę, jaką na tej płaszczyźnie mamy do odegrania.
 
Zawarte porozumienia partnerskie mają szeroki zakres. Współpraca ma być prowadzona w zakresie rozwoju gospodarki i przemysłu, administracji, edukacji, kultury i sportu. Chcemy podejmować wspólne inicjatywy oscylujące wokół spraw samorządowych. Zakładamy wsparcie w zakresie wymiany doświadczeń i współpracy partnerskiej, działalności organizacji, klubów, związków zawodowych czy różnorodnych kół. To właśnie te oddolne działania mają pokazać naszym ukraińskim przyjaciołom, że mając możliwość wyboru – nie należy kierować się populistycznymi hasłami i obietnicami bez pokrycia. Współpraca z Bełchatowem ma im dać możliwość empirycznego doświadczenia naszej codzienności.
 
Bełchatów czerpał, i czerpie nadal, dobre doświadczenia ze współpracy ze swoimi miastami partnerskimi – zwłaszcza zachodnimi. Dziś widzimy, że powinniśmy wspierać miasta ukraińskie stając się swego rodzaju pomostem, który te dobre doświadczenia przekaże. Powinniśmy upatrywać w tych działaniach swojej roli, bo bezpieczna Ukraina, to także nasze bezpieczeństwo.
 
Marek Chrzanowski

 

Jużnoukraińsk położony jest na Ukrainie w Obwodzie Mikołajowskim. Miasto liczy 39,7 tys. mieszkańców i jest jednym z najmłodszych na Ukrainie. Bełchatów współpracuje z Jużnoukraińskiem od 2011 roku. W Jużnoukraińsku działa sześć przedsiębiorstw przemysłowych, w głównej mierze związanych z produkcją oraz redystrybucją energii elektrycznej oraz wykonawstwem robót o charakterze przemysłowym. Dominującą gałęzią gospodarki jest przemysł. W latach 70-tych XX wieku wybudowano tu elektrownię atomową. Obecnie Południowo-Ukraińska Elektrownia Atomowa wchodzi w skład państwowego przedsiębiorstwa pn. Narodowa Kompania Energetyki Atomowej „Energoatom”, które zajmuje się produkcją energii elektrycznej i cieplnej. Jest to druga, co do wielkości, elektrownia atomowa na Ukrainie. 
 
Nowograd Wołyński to ukraińskie miasto, z którym Bełchatów współpracuje od 2011 roku. Położone jest w centralnej części kraju, nad rzeką Słucz w Obwodzie Żytomierskim, ok. 218 km na zachód od Kijowa. Nowograd Wołyński to ośrodek przemysłowo-handlowy regionu rolniczego. Działa tu również przemysł maszynowy i spożywczy. Miasto słynie z wypieku pieczywa, wyrobu produktów mięsnych, produkcji lekarstw, odzieży, mebli i wyrobów z drewna, maszyn oraz wyrobów budowlanych. Malownicze krajobrazy, unikalne zabytki i ciekawa architektura sprawiają, iż miasto nazywane jest perłą ukraińskiego Polesia. 
 

Dla Ciebie, dla Bełchatowa, dla przyszłości

Marek Chrzanowski: Bełchatów stale się rozwija, a dobre zmiany są widoczne na każdym osiedlu. W poprzednim numerze naszego biuletynu dużo pisaliśmy o tym, że skutecznie pozyskujemy pieniądze zewnętrzne, w tym unijne, na inwestycje i projekty społeczne. Zdobyliśmy blisko 200 mln. zł! To pieniędze, który pozwoliły przebudowywać drogi, modernizować i budować nowe sieci wod-kan i ciepłownicze, odnowić wszyskie przedszkola, szkoły i żłobek, szkolić urzędników, aktywizować bezrobotnych czy realizować setki zajęć pozalekcyjnych dla dzieci. Wprowadzaliśmy ulgi dla przedsiębiorców za tworzenie nowych miejsc pracy. Dziś pracujemy nad kolejnymi projektami, które będną podnosić jakość życia w mieście i umożliwiać powstawanie nowych miejsc pracy.
 
Lepsza komunikacja
 
Odnowiona Al. Wyszyńskiego z rondem Solidarności i Al. Jana Pawła II, przebudowana ul. Czyżewskiego i Pabianicka. Do tego dobrej jakości drogi wewnętrzne z chodnikami i spójną siecią dróg rowerowych, a także przebudowane skrzyżowania, wyposażone w zegary odmierzające czas do zmiany świateł i bezpieczniejsze przejścia dla pieszych – to osiągnięcia minionych lat. Obwodnica Bełchatowa to pewnik – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg i jesienią ma nastąpić podpisanie umowy z wykonawcą. Jeszcze w tym roku firma ma wejść na plac budowy. 
 
Te sukcesy nie zmieniają jednak faktu, że ciągle pracujemy nad kolejnymi dobrymi rozwiązaniami. Na zaawansowanym etapie są przygotowania do budowy nawierzchni dróg w os. Olsztyńskim, pomiędzy ulicą Słoneczną a Piłsudskiego, ul. Sadowej, czy przedłużeniem drogi rowerowej wzdłuż ul. Piłsudskiego do granic miasta. Przed nami budowa dróg w os. Ludwików i Binków. Dobrą propozycją dla osób, które codziennie dojeżdżają do pracy w bełchatowskich gigantach będzie z pewnością łącznik od ronda Hallera w kierunku kopalni i elektrowni. 
 
Kilka lat temu przebudowaliśmy skrzyżowanie ul. Staszica z ul. Okrzei oraz skrzyżowanie Czaplinieckiej z Włókniarzy. Wzbogacenie tych miejsc o lewoskręty znacznie usprawniło tam ruch, jednak w przypadku ul. Czaplinieckiej – nie rozwiązało problemu. Wkrótce wyremontujemy ulicę odchodzącą od Czaplinieckiej przy dawnej siedzibie spółki ADM, przebiegającą przy siedzibie Strzelca i wchodzącą w okolicy salonu meblowego w al. Włókniarzy – to pozwoli osobom jadącym od strony szpitala w kierunku ul. Lipowej ominąć skrzyżowanie Czaplinieckiej z Włokniarzy.
 
Te i kilka dodatkowych zmian, które planujemy zrealizować w najbliższym czasie, w połączeniu z budową obwodnicy północnej, a w krótce również wschodniej, znacząco usprawnią komunikację wewnątrz miasta.
 
Konsekwentnie wspieramy rodziny
 
Niedawno redaktor naczelny jednej z dużych rozgłośni radiowych w rozmowie ze mną stwierdził, że Bełchatów jest w awangardzie wspierania rodziny. Mówił, że niewiele jest miast w Polsce, które tak bardzo angażują się w działania na rzecz rodzin, i to na tak wielu płaszczyznach. W istocie – tworzymy miejsca rekreacyjno wypoczynkowe z nowoczesnymi i bezpiecznymi placami zabaw, inwestujemy w strefy aktywności tak, by spełniały one oczekiwania wszystkich grup mieszkańców od miłośników ekstremalnych wyzwań, przez amatorów piłki nożnej, koszykówki czy siatkówki, po osoby preferujące bieganie, jazdę rowerem czy spacery z kijkami. Do tego nowoczesne placówki oświatowe, w których uczniami zajmuje się kadra pedagogiczna z najwyższymi kwalifikacjami, oraz przedszkola publiczne, których oferta uzupełniana jest przez dotowane przez miasto placówki niepubliczne. Dzięki takiej otwartości samorządu w bełchatowskich przedszkolach nie ma problemu braku miejsc dla dzieci.
 
Gazety, radio, telewizja karmią się dziś sensacją. Wszystko, co dobre, oparte na tradycyjnych wartościach – nie jest na czasie. Tradycyjny model rodziny, zwłaszcza rodziny wielodzietne – są, delikatnie mówiąc, niepopularne. W tym zakresie nie idziemy z duchem czasu!Kultuwujemy wartości fundamentalne i jako samorząd wspieramy bełchatowskie rodziny – szczególnie te, w których wychowuje się troje i więcej dzieci. Wyjściem naprzeciw ich potrzebom było oddanie do ich dyspozycji szeregu ulg i preferencji w ramach projektu "Bełchatowska Karta Rodzina 3+". Dziś karty takie posiada ponad 2 tysiące osób, a ulg udzielają dziesiątki lokalnych firm – za co szczerze dziękuję.  
 
Z wielkim szacunkiem i troską podchodzę do osób starszych – z myślą o nich konsekwentnie wspieram m.in. działalność Uniwersytetu Trzeciego Wieku i stowarzyszeń skupiających seniorów, chętnie organizujemy też przedsięwzięcia dedykowane osobom starszym, w tym senioralia, czy też podejmujemy profilaktyczne akcje prozdrowotne. Z myślą o seniorach w kolejnym okresie unijnego programowania będziemy pozyskiwać pieniądze na specjalne, dedykowane im projekty i przedsięwzięcia.
 
Dla niepełnosprawnych 
 
Tylko ludzie, którzy na co dzień przebywają z osobami niepełnosprawnymi mają świadomość, ile troski, zaangażowania a często i determinacji wymaga codzienność. By wyjść naprzeciw oczekiwaniom osób niepełnosprawnych i ich rodzin podejmujemy wiele działań – począwszy od tych najbardziej zdawać by się mogło prozaicznych. Systematycznie w miejskich obiektach likwidujemy bariery architektoniczne. Dzięki temu, że szkoły i przedszkola są dostosowane do potrzeb osób poruszających się na wózkach mogą funkcjonować liczne oddziały integracyjne z dodatkowym nauczycielem, tzw. wspierającym. Przy przejściach dla pieszych obniżamy krawężniki, przy przystankach autobusowych zamontowaliśmy specjalną kostkę ułatwiającą poruszanie osobom niedowidzącym. Kupiliśmy nowe autobusy dla MZK, które mają specjalne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. 
 
Zależy mi, by rodziny, w których wychowuje się mniej niż troje dzieci, ale wśród nich jest dziecko niepełnosprawne, mogły korzystać z systemu ulg i preferencji skierowanych dla rodzin wielodzietnych. Przygotowuję projekt uchwały, który umożliwi korzystanie z Bełchatowskiej Karty Rodzina 3+ także rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym nawet, jeśli nie mają trójki dzieci. Projekt zmian skonsultujemy z najbardziej zainteresowanymi.
 
 
Zawsze podkreślałem, że będąc Prezydentem Miasta Bełchatowa priorytetem jest dla mnie jawność życia publicznego i publicznych finansów, a także zrównoważony rozwój. Jestem przekonany, że działania, które podejmuje bełchatowski samorząd są tego odzwierciedleniem. Zależy mi, by zmiany zachodzące w Bełchatowie z jednej strony umacniały wizerunek naszego miasta jako paliwowo-energetycznej stolicy Polski, z drugiej niezmiennie podnosiły jakość życia w Bełchatowie dla wszystkich, którzy wybrali to miasto na swój dom.
 
Marek Chrzanowski
 

Paru ludzi się wkurzyło..

Edward Olszewski: Generalnie po opublikowaniu taśm z podsłuchów jesteśmy wkurzeni wszyscy, na rząd,  na Platformę Obywatelską , premiera Donalda Tuska, na PSL i  opozycję, gdy każdy gra swoje, a my czujemy, że nasze państwo  albo „nie istnieje” jak uważa minister Sienkiewicz, albo coraz bliżej nam do zgody z wcześniejszym ministrem sportu,  który powiedział w przypływie szczerości, że „Polska to dziki kraj”. Wierzę jednak w demokrację, która ma rozwiązanie na każdą sytuację kryzysową, że znajdziemy również rozwiązanie tego kryzysu, ale chciałbym jednak przedtem wiedzieć kto i w jakim celu nagrywał najwyższych urzędników państwowych. To bardzo ważne dla mnie, abym był pewien, że  dokonując wyboru ekipy rządzącej moim krajem ,nie  realizuję  napisanego przez kogoś scenariusza o niewiadomym dla mnie rozwoju wydarzeń.  To wielkie wyzwanie dla wszystkich instytucji państwa i wszystkich elit politycznych, abyśmy idąc do następnych wyborów mogli uwierzyć w samych siebie i wiarygodność naszego państwa. 
Mamy za sobą również gorący okres na lokalnej politycznej  scenie bełchatowskiej.  Ostanie trzy miesiące to ciężki okres w życiu starosty Szczepana Chrzęsta. Najpierw wniosek złożony przez opozycję w marcu o jego odwołanie z funkcji starosty, potem nerwowa majowa sesja, na której wniosek odrzucono, a w czerwcu znowuż zawirowanie wokół udzielenia absolutorium dla zarządu powiatu za 2013 rok. A wszystko spowodowane z sytuacją kryzysową wokół sprzedaży dworca dla autobusów PKS bez zapewnienia nowego przystanku centralnego na terenie miasta i wokół zarządzania spółką PKS,  którego samorząd powiatu jest stuprocentowym właścicielem.  Ma ten okres już za sobą, gdyż wreszcie zdobył się na „męskie” decyzje – radni w miniony poniedziałek dowiedzieli się jak daleko są zaawansowane działania związane z budową przystanku oraz kto jest nowym prezesem PKS i udzielili absolutorium.   Pan starosta może już pomyśleć o wakacyjnym wypoczynku, bo sprawy , na których zależy mieszkańcom idą w dobrym kierunku. 
 
Nie wytrzymał nerwowo tej sytuacji  były już prezes PKS Andrzej Abramowicz, który przeczuwając nieuchronność swojego odwołania zaatakował pierwszy… i doniósł do prokuratury.  Co doniósł i na kogo? Na radnych powiatowych, że krytycznie wypowiadali się o spółce i na prezydenta miasta, że lobbował u starosty na rzecz powołania Waldemara Płomińskiego na prezesa spółki.  A dzieje się to wszystko, jak napisał w doniesieniu, gdy spółka wychodzi na prostą i wyniki finansowe są lepsze niż rok temu.  Otóż panie były prezesie- wyniki spółki PKS za 2013 rok, zysk na poziomie ok. 1,5 mln złoty,  były możliwe tylko dzięki decyzjom radnych Rady Powiatu, którzy przekazali 330 tys. zł do spółki i zarządowi powiatu, który wyraził zgodę na sprzedaż działki z dworcem autobusowym co przyniosło spółce łącznie 3mln 30 tys. zł. Wątpliwą zasługą prezesa jest więc zysk spółki.  Chwalenie się wynikami finansowymi spółki w sytuacji, gdy nie jest załatwiona podstawowa sprawa na rzecz mieszkańców, a więc nowy przystanek autobusowy jest naigrywaniem się z inteligencji, nie tylko radnych powiatowych, ale wszystkich mieszkańców miasta Bełchatowa.    
Wracając do Waldemara Płomińskiego, który w końcowej fazie powoływania go na prezesa spółki wycofał się i ogłosił się kandydatem na prezydenta jako niezależny kandydat to trudno mi się zgodzić z wizerunkiem człowieka wkurzonego, który mówi, że nie chciał zostać wmieszany w rozgrywki polityczne. Raczej mam wrażenie, że to właśnie Waldemar Płomiński wykorzystał  propozycję jaka wypłynęła pod jego adresem i rozpoczął swoją grę polityczną.  Sądzę, że propozycja spadła na niego niespodziewanie, gdy miał już uzgodniony plan ze znaczącym środowiskiem politycznym kandydowania na prezydenta miasta, co wykorzystał z premedytacją. Gdyby był prawdziwym działaczem gospodarczym jego wybór byłby oczywisty, a tak dokonał wyboru politycznego wypowiadając się jednocześnie z obrzydzeniem o politycznych  „gierkach”, w które nie chce być wmieszany. Czyżby sam nie zdawał sobie sprawy, że zamiast wykazać się jako dobry manager w trudnej spółce, wybrał właśnie udział w „gierkach politycznych”?  
 
Mógłby się wkurzyć na wszystko Marek Chrzanowski, ale z tego co wiem przyjął pierwszego kandydata na prezydenta miasta w nadchodzących wyborach samorządowych (16 listopada) ze stoickim spokojem, podobnie jak wcześniej 6 kandydatów na kandydata ( do prawyborów partyjnych) ogłoszonych przez lokalną Platformę Obywatelską, jak również  zgłoszenie kolejnego kandydata, który chcąc uprzedzić decyzje PiS-u sam ogłosił swoje kandydowanie w imieniu Stowarzyszenia Patriotycznego „Razem” – czyli Jarosława Brózdę. 
 
Czekamy, więc na następnych kandydatów, ale trzeba odnotować fakt, iż kampania prezydencka już ruszyła, co zapowiada  gorące lato i jeszcze bardziej gorącą jesień.
 
Edward Olszewski
 

Zawracanie kijem Wisły

Propozycja przywrócenia 49 województw zgłoszona przez Leszka Millera z SLD przypomina ni nieco wcześniej zgłaszane przez niego hasło wyborcze, że jak tylko ich wyborcy wybiorą to spowodują, że na wierzbie wyrosną gruszki. Leszek Miller udowadnia, że dla gry wyborczej jest w stanie wypowiedzieć największe głupstwo, byle było dobrze powiedziane i wywoływało dyskusję. Znając jego intencję, powinienem przemilczeć tak wrzucany przez niego do dyskusji publicznej temat i przyznaję byłoby to zachowanie osoby rozsądnej, która nie daje się prowokować. Ale jak tu zachować rozsądek ? No nie da się! Prowokacja jest dobrze przemyślana, a więc podobnie jak wielu innych polityków i dziennikarzy spełniło zamiar prowokatora i zabrało głos w tej sprawie również i ja dam się ponieść i powiem co myślę o tym wielkim programie, jaki ma dla Polski Leszek Miller.

 

Samorząd wojewódzki w obecnej postaci został utworzony dzięki koalicji AWS-UW w 1998 roku. Reformę samorządowa wprowadzającą  samorządowe powiaty i województwa mogła dużo wcześniej wprowadzić koalicja SLD-PSL rządząca w latach 1993-1997, gdyż przejmując władzę przejęli również komplet ustaw przygotowanych w poprzednim rządzie przez profesora Michała Kuleszę.  SLD udawało, ze chce reformy tylko mu PSL nie pozwalało. Dobrze, że chciało się ekipie Jerzego Buzka podejmować trudne decyzje, dzięki temu reforma samorządowa weszła w życie. I stało się to w samą porę, tuż przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Przez kilka lat samorządy zdążyły się zorganizować i przygotować kadrę do skutecznego wykorzystania środków pomocowych z UE, które są kierowane do regionów. Rolę regionów w naszym kraju przyjęły samorządowe województwa i to one stały się kluczowym ogniwem w dystrybucji środków unijnych. Zdobyły już doświadczenie przy podziale środków w ramach programu przedakcesyjnego w latach 2004-2007 oraz w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych (tzw. RPO) w latach 2007-2013 i przygotowują się do drugiego okresu finansowania w latach 2014-2020. Dzięki dużej aktywności samorządów wykorzystanie środków unijnych jest najwyższe w Europie. Jesteśmy w tym niezwykle skuteczni. Efektem jest nie mająca wcześniej nigdy w dziejach, rewolucyjna modernizacja infrastruktury i gospodarki naszego kraju. W każdym mieście są widoczne ogromne  zmiany, które nastąpiły dzięki pozyskanym na różnego rodzaju projekty środki unijne.  Przykład wykorzystania środków unijnych przez samorządy potwierdza ogólne odczucie, że najlepszą reformą przeprowadzoną po 1989 roku jest reforma samorządowa.

Od polityków mających ambicje rządzić całym krajem powinniśmy oczekiwać wsparcia działań dla samorządów, a nie jej dezorganizacji, gdyż do tego sprowadza się propozycja Leszka Millera i SLD. Cynizm tej propozycji jest obliczony na pozyskanie niewielkiej grupy osób w 49 miastach, żyjących wspomnieniami o swoich wpływach, kiedy ich miasta pełniły funkcję stolicy województwa.  Od tej dyskusji przybędzie SLD w wyborach być może jakiś ułamek procenta i na tym cała sprawa się skończy. Szkodliwe jest jednak zapełnianie przestrzeni publicznej dyskusją o problemach, które przypominają zawracanie kijem Wisły, kiedy jest tyle innych faktycznych problemów, które powinny znaleźć swoje miejsce na tym forum. Tym bardziej, że jest nam wszystkim potrzebna dyskusja, która prowadzi do wzmocnienia struktur naszego państwa, a nie do ich osłabienia.   Jedno w tym wszystkim jest jasne: Leszek Miller nas nie zaskakuje. Zawsze raczej był hamulcowym wszelkich przemian lub szkodnikiem poprzez psucie tego co zrobili inni. I potwierdza, że niczego więcej po nim i po jego partii nie możemy się spodziewać.

Edward Olszewski      

        

Copyright © 2014, PLUS Bełchatów